Strony i sklepy

Ile kosztuje sklep internetowy

Abonament za gotową platformę wygląda niewinnie, dopóki nie policzysz go przez trzy lata razem z dodatkami. Sklep pisany od zera jest odwrotnie: boli raz, na starcie.

Co właściwie kupujesz

Sklep to nie jest jedna rzecz, tylko cztery: wygląd, mechanika sprzedaży, treść i integracje. Wyceny różnią się dlatego, że każda obejmuje inny zestaw tych czterech, a nazywa się tak samo.

Sam wygląd bywa najtańszą częścią. Najdroższe są zwykle integracje — z hurtownią, magazynem, systemem księgowym albo kurierem — bo tam nie ma gotowych klocków i każda działa inaczej.

Trzy poziomy i progi między nimi

W praktyce sklepy dzielą się na trzy grupy, a granice między nimi wyznacza nie budżet, tylko to, jak skomplikowana jest twoja sprzedaż.

  • Gotowa platforma w abonamencie — kilkadziesiąt produktów, jeden kurier, ceny takie same dla wszystkich
  • Platforma z rozbudową — te same podstawy plus wtyczki na nietypowe rzeczy; działa, dopóki wtyczek jest kilka
  • System pisany pod firmę — ceny zależne od klienta, produkty konfigurowalne, własny obieg zamówień, integracja z magazynem

Koszty, których nie widać na wycenie

Abonament to dopiero początek. Do niego dochodzą płatne dodatki na rzeczy, które wydawały się oczywiste, prowizja od transakcji przy niektórych platformach i opłata za każdy kolejny tysiąc produktów.

Druga rzecz to zdjęcia. Sklep bez porządnych zdjęć produktowych nie sprzedaje, a sesja przy kilkuset pozycjach potrafi kosztować więcej niż samo oprogramowanie. Warto policzyć to razem, a nie odkryć w połowie wdrożenia.

Trzecia to czas twoich ludzi. Ktoś musi opisać produkty, ustawić kategorie i odpowiadać na pytania. Przy większym asortymencie to zwykle największy ukryty koszt całego przedsięwzięcia.

Kiedy gotowa platforma jest rozsądniejsza

Jeśli masz kilkadziesiąt produktów bez wariantów, wysyłasz jednym kurierem i nie robisz nic nietypowego z cenami — bierz gotowca. Ruszysz w tydzień i nie będziesz musiał myśleć o aktualizacjach.

Powiemy to także wtedy, gdy przyjdziesz do nas po sklep na własnym systemie. Wzięcie pieniędzy za rozwiązanie droższe, niż trzeba, kończy się jednym niezadowolonym klientem i zerem poleceń.

Kiedy własny system zwraca się szybciej

Przy dużym katalogu i przy sprzedaży, której nie da się zamknąć w standardowym koszyku. Sklep, który zbudowaliśmy dla partnera handlowego jednej z marek, ma tysiąc sto dwadzieścia dwa produkty pobierane wprost z danych producenta — ręczne wprowadzanie tego byłoby kwartałem pracy i tak zestarzałoby się przed końcem.

Drugi próg to bezpieczeństwo. Zdecydowana większość włamań do sklepów to wykorzystanie znanej dziury w nieaktualnej wtyczce. Mniej cudzego kodu znaczy mniej rzeczy, które ktoś musi pilnować.

FAQ

Częste pytania

Ile trwa budowa sklepu?

Na gotowej platformie tydzień do miesiąca. System pisany pod firmę to zwykle kilka miesięcy, z czego sporo schodzi na treść i zdjęcia.

Czy przeniesiecie mój sklep z innej platformy?

Tak, razem z produktami i adresami. Zachowanie dotychczasowych adresów jest ważniejsze niż sam wygląd — bez tego traci się pozycje w wyszukiwarce.

Czy sklep będzie działał na telefonie?

To dziś nie jest opcja, tylko punkt wyjścia. Większość ruchu w sklepach to telefony.

Kto wprowadza produkty?

Przy dużym katalogu robi to skrypt ze źródła producenta albo hurtowni. Przy małym zwykle klient, bo zna swój towar najlepiej.

Sprawdźmy, czy reklama ma u ciebie sens

Pierwsza rozmowa jest bezpłatna i kończy się konkretną odpowiedzią: przy jakim budżecie to zadziała, a przy jakim szkoda pieniędzy. Jeśli nie zadziała, powiemy to wprost.