Różnica w jednym zdaniu
Strona firmowa obsługuje wszystkich: klienta, kandydata do pracy, dostawcę i kogoś, kto sprawdza, czy firma istnieje. Landing obsługuje jedną osobę z jedną potrzebą i ma ją doprowadzić do jednego działania.
Dlatego na landingu nie ma rozbudowanego menu. Każdy odnośnik prowadzący gdzie indziej to zaproszenie do wyjścia, a za to wyjście właśnie zapłaciłeś.
Kiedy landing wygrywa
Zawsze wtedy, gdy za wejście płacisz. Reklama obiecuje coś konkretnego, a strona główna mówi o wszystkim naraz — odwiedzający musi więc sam odnaleźć to, po co przyszedł. Część tego nie zrobi.
Landing wygrywa też przy jednej akcji czasowej, przy jednej usłudze z wielu i przy testowaniu nowej oferty, zanim wejdzie do stałego serwisu.
- Kampania na jedną usługę — landing mówi dokładnie o niej
- Promocja z terminem — po zakończeniu strona znika i nie zaśmieca serwisu
- Nowa oferta na próbę — sprawdzasz zainteresowanie bez przebudowy serwisu
- Reklama na telefon — jeden ekran, jeden przycisk, numer do kliknięcia
Kiedy landing szkodzi
Gdy zastępuje stronę firmową. Sama pojedyncza strona bez zakładek o firmie, realizacjach i kontakcie wygląda podejrzanie, a w wyszukiwarce nie ma z czego rosnąć — jedna podstrona nie zbuduje pozycji na więcej niż jedną frazę.
Gdy jest ich dziesięć i każda mówi prawie to samo. Wyszukiwarka wybiera wtedy jedną, a reszta zostaje jako balast. Przy takiej liczbie lepiej wychodzi rozbudowa serwisu o porządne podstrony usług.
Co musi być na landingu
Kolejność ma znaczenie i jest zawsze podobna: obietnica z reklamy powtórzona w pierwszym zdaniu, dowód, że umiesz to zrobić, odpowiedź na najczęstszą obawę, a na końcu jedno wyraźne wezwanie do działania, powtórzone kilka razy po drodze.
Osobno: strona musi wejść natychmiast. Za każde wejście płacisz osobno, więc wolno ładująca się strona docelowa zjada budżet w sposób, którego nie widać w panelu reklamowym.
W praktyce robi się jedno i drugie
Serwis firmowy zbiera ruch z wyszukiwarki i buduje wiarygodność. Landingi obsługują płatne kampanie i żyją tyle, ile dana kampania. Jedno drugiego nie zastępuje.
My budujemy je razem, na tej samej podstawie, i spinamy z jednym miejscem na zgłoszenia — inaczej po miesiącu nie da się powiedzieć, która strona przyniosła kontakt.