Dlaczego zasięg krajowy zwykle jest błędem
Firma montująca, remontowa czy meblarska ma naturalny promień pracy. Poza nim dojazd zjada marżę, a zlecenie przestaje się opłacać. Reklama nie powinna więc sięgać dalej niż samochód.
Zawężenie obszaru daje jeszcze jeden efekt, o którym się nie mówi: przy tym samym budżecie twoja reklama pokazuje się w okolicy znacznie częściej. Zamiast być widocznym raz dla wszystkich, jesteś widoczny wielokrotnie dla tych, którzy mogą zostać klientami.
Trzy rzeczy do zrobienia, zanim włączysz reklamę
Reklama lokalna wzmacnia to, co już masz. Jeśli nie ma czego wzmacniać, pieniądze idą w kliknięcia bez ciągu dalszego.
- Strona, na której widać obszar działania — nazwy miejscowości w treści, nie tylko w stopce
- Numer telefonu klikalny na telefonie i formularz, który działa bez przewijania
- Jedno miejsce, w którym lądują wszystkie zapytania, żeby żadne nie zginęło między skrzynką a rozmową
Wizytówka Google — co daje, a czego nie
Wizytówka to bezpłatny wpis, przez który firma pojawia się na mapie i w wynikach lokalnych. Dla usług z dojazdem bywa najtańszym źródłem zapytań, jakie w ogóle istnieje.
Ma jednak konsekwencję, o której trzeba wiedzieć wcześniej: razem z wizytówką pojawiają się publiczne opinie, na które nie masz wpływu. Część firm świadomie z niej rezygnuje i to jest decyzja do podjęcia na spokojnie, a nie odruchowo.
Promień, pory i wykluczenia
Zamiast zaznaczać całe województwo, warto ustawić obszar wokół siedziby i dołożyć osobno większe miasta, do których i tak jeździsz. Obszary różnią się kosztem kliknięcia, więc w raporcie widać potem, gdzie zapytania są tanie, a gdzie przepłacasz.
Godziny mają znaczenie przy usługach, w których klient chce rozmawiać od razu. Reklama wyświetlana o dwudziestej trzeciej przy zamkniętym telefonie kosztuje tyle samo, co w środku dnia, a przynosi mniej.
Wykluczenia oszczędzają więcej niż podbijanie stawek. Jeśli nie robisz napraw gwarancyjnych ani wycen telefonicznych, słowa opisujące te sprawy warto odciąć od razu, bo generują rozmowy, z których nic nie wynika.
Po czym poznać, że działa
Po liczbie zapytań z okolicy i po tym, ile z nich zamieniło się w wycenę. Nie po wyświetleniach i nie po zasięgu, bo w kampanii lokalnej obie te liczby z natury są niskie i to nie jest wada.
Przy niewielkich liczbach jeden miesiąc niczego nie dowodzi. Sensowna ocena to trzy miesiące zestawione obok siebie — wtedy widać powtarzalność, a nie przypadek.