Jedna podstrona, jedno pytanie
Najczęstszy błąd to jedna długa strona o wszystkim: usługi, realizacje, cennik i kontakt naraz. Taka strona nie wygra z niczym, bo nie da się powiedzieć, czego dotyczy.
Rozdzielenie tego na osobne podstrony, z których każda odpowiada na jedno pytanie, jest najprostszą rzeczą, jaką da się zrobić dla widoczności. Przy okazji ułatwia życie czytelnikowi, który szukał jednej konkretnej informacji.
Pisz tak, jak ludzie pytają
Ludzie nie wpisują nazw z ulotki. Wpisują całe pytania: ile to kosztuje, czy da się zrobić w tydzień, co jeśli mam skos. Tekst, który powtarza te sformułowania, jest po prostu tekstem odpowiadającym na pytanie.
Stąd bierze się przewaga tekstów pisanych przez kogoś, kto zna branżę: on wie, o co klienci pytają naprawdę, i nie musi tego zgadywać z narzędzia do słów kluczowych.
Pierwszy akapit rozstrzyga
Odpowiedź ma być na początku, a nie po trzech akapitach wprowadzenia. Zarówno czytelnik, jak i wyszukiwarka oceniają stronę po pierwszych zdaniach.
Wstęp typu „w dzisiejszych czasach reklama internetowa odgrywa coraz większą rolę" nie mówi nic i kosztuje cię tę jedną chwilę uwagi, którą dostałeś.
- Tytuł, który brzmi jak pytanie albo jego bezpośrednia odpowiedź
- Pierwszy akapit odpowiadający wprost, bez rozbiegu
- Nagłówki, po których da się przeskanować tekst i znaleźć swój przypadek
- Konkretne liczby i warunki zamiast ogólników
- Odnośnik do strony usługi w zdaniu, nie tylko w ramce na końcu
Długość wynika z tematu
Nie ma progu, po którym tekst „zaczyna się liczyć". Są tematy, które wyczerpuje się w trzystu słowach, i takie, na które trzeba tysiąca. Dopisywanie waty, żeby dobić do liczby, poznaje dziś i czytelnik, i wyszukiwarka.
Warto natomiast sprawdzić, czy tekst odpowiada na pytania, które zwykle padają po przeczytaniu. Jeśli po każdym artykule dzwonią z tym samym pytaniem, to znaczy, że brakuje w nim akapitu.
Regularność bije objętość
Dziesięć tekstów naraz, a potem cisza przez rok, działa gorzej niż dwa teksty miesięcznie przez rok. Wyszukiwarka ocenia także to, czy serwis żyje.
To samo dotyczy aktualizacji. Tekst o cenach sprzed dwóch lat szkodzi bardziej, niż pomaga, a poprawienie go kosztuje ułamek pracy potrzebnej na nowy.
Piszemy takie teksty także dla klientów, razem z układem podstron, na których mają stanąć — to osobna usługa, a nie dodatek do kampanii.