O nas

Zaczęliśmy od pisania oprogramowania, nie od reklamy

Działamy od 2012 roku i przez większość tego czasu budowaliśmy systemy dla firm. Reklama przyszła później — jako naturalne przedłużenie pytania, skąd te firmy mają brać klientów.

14 lat w branży informatycznej — nieprzerwanie od 2012 roku
30+ serwisów i sklepów, które sami zbudowaliśmy i utrzymujemy
10 usług prowadzonych samodzielnie, bez podwykonawców
1 własny system CRM, do którego spinamy kampanie

Skąd się wzięliśmy

Znamy obie strony reklamy

Większość agencji kończy swoją odpowiedzialność w momencie, w którym ktoś kliknie w reklamę. Co dzieje się dalej — czy kontakt trafił do właściwej osoby, czy ktoś oddzwonił, czy powstała oferta — przestaje ich dotyczyć. My zaczynaliśmy od drugiej strony: od budowania systemów, w których ta reszta się dzieje.

Przez lata pisaliśmy oprogramowanie dla firm usługowych i budowlanych. Z tego wyrósł fixen.pl — system, którym te firmy prowadzą zlecenia, oferty i umowy. Gdy zaczęliśmy prowadzić im również kampanie, okazało się, że mamy przewagę, której nie da się kupić: pełną kontrolę nad tym, co dzieje się po kliknięciu.

Dlatego nie sprzedajemy „obecności w internecie" ani „budowania świadomości marki". Sprzedajemy kontakty, które da się policzyć, i pokazujemy, ile kosztował każdy z nich.

Jak pracujemy

Cztery zasady, których się trzymamy

Mówimy, kiedy reklama nie ma sensu

Jeśli przy twoim budżecie kampania nie ma szans się zwrócić, powiemy to na pierwszej rozmowie. Wolimy stracić zlecenie niż wystawić rachunek za coś, co nie zadziała.

Robimy wszystko u siebie

Kampania, zdjęcia, wideo, wizualizacje, strona i system po drugiej stronie. Nie ma podwykonawcy, który tłumaczy się przed podwykonawcą.

Liczymy kontakty, nie kliknięcia

Kliknięcia nie płacą rachunków. Raport odpowiada na pytanie, ile kosztował jeden kontakt i co się z nim stało.

Konta zostają twoje

Konto reklamowe i konto w systemie zakładamy na ciebie. Gdy skończymy współpracę, wszystko zostaje po twojej stronie.

Sprawdźmy, czy reklama ma u ciebie sens

Pierwsza rozmowa jest bezpłatna i kończy się konkretną odpowiedzią: przy jakim budżecie to zadziała, a przy jakim szkoda pieniędzy. Jeśli nie zadziała, powiemy to wprost.